Spontaniczny wyst臋p z Panem Lechem Dyblikiem na deptaku w Krynicy-Zdr贸j po biegu 1 km od cykrzycy 11-09-2016.Festiwal Biegowy Krynica-Zdr贸j 2016. 13 BALLADA O G拢UPCACH - BU拢AT OKUD炉AWA 01:38. 14 FRANCOIS VILLON (MODLITWA) - BU拢AT OKUD炉AWA 03:54. 15 PANIE, PANOWIE - BU拢AT OKUD炉AWA 06:09. 16 MAJSTER GRISZA - BU拢AT OKUD炉AWA 02:45. 17 MALARZE (ARBAT) - BU拢AT OKUD炉AWA 03:45. 18 PIOSENKA O MOZARCIE - BU拢AT OKUD炉AWA 03:28. 19 ZWI楼ZEK PRZYJACIELSKI - BU拢AT OKUD炉AWA 02:59. Tekst piosenki: Bu艂at Okud偶awa. Kontrybucje: 1 Modlitwa 2 Fran莽ois Villon Najwi臋kszy Polski 艢piewnik. A je艣li istotnie m贸j Bo偶eNa wz贸r Sw贸j stworzy艂e艣 mnie TyDlaczego mnie zmieni膰 nie mo偶eszDlaczego ja jestem z艂yDlaczego kochaj膮c zabijamI z woln膮 wol膮 mi 藕leI Psychologia Codziennie. S艂awa Przybylska: O ch艂opcach wol臋 nie m贸wi膰. Przez uraz z dzieci艅stwa m臋偶czyzn nie lubi艂am. Ca艂e dzieci艅stwo up艂ywa艂o mi w atmosferze zagro偶enia i bohaterstwa. Ch艂opcy z lasu pukali w okno, moja siostra te偶 by艂a partyzantk膮. Uciek艂a z transportu na roboty do Rzeszy, prowadzi艂a sklepik we wsi Puchacze Modlitwa (Bu艂at Okud偶awa - Wiktoria G贸rska) - Pawe艂 Piotrowski zobacz tekst, t艂umaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na ods艂onie znajduj膮 si臋 s艂owa utworu - Modlitwa (Bu艂at Okud偶awa - Wiktoria G贸rska). . Composer detected issues in your platform: Your Composer dependencies require a PHP version ">= Karta utworu Kupujesz utw贸r w wersji z lini膮 melodyczn膮, bez zmiany tonacji (w takiej wersji jak prezentowana w DEMO). Kliknij w przycisk dodaj do koszyka. Mo偶liwo艣膰 zakupu utworu bez linii melodycznej, oraz w zmienionej tonacji. Pojawi si臋 w nast臋pnym kroku. MODLITWA - Adrianna Brzuzek(podk艂ad muzyczny)Dop贸ki Ziemia kr臋ci si臋Dop贸ki jest tak czy siakPanie - ofiaruj ka偶demu z nasCzego mu w 偶yciu brakM臋drcowi darowa膰 g艂ow臋 raczTch贸rzowi da膰 konia chciejSypnij grosza szcz臋艣ciarzomI mnie w opiece swej miejDop贸ki Ziemia kr臋ci si臋O, Panie - daj nam sw贸j znakW艂adzy spragnionym uczy艅By w艂adza im posz艂a w smak... Utw贸r pasuje do Wyszukiwanie P艂atno艣ci U nas mo偶esz w szybki i bezpieczny spos贸b zap艂aci膰 przez Internet korzystaj膮c z p艂atno艣ci online. B膮d藕 przebojowy Chcesz by膰 na bie偶膮co informowany o nowo艣ciach naszego serwisu? Dzi臋ki nam 艣piewaj najpopularniejsze przeboje! Zapisz si臋! Wasze przeboje Napisz, kt贸rych utwor贸w brakuje na naszej stronie. Bior膮c pod uwag臋 niezwyk艂膮 popularno艣膰 poezji Bu艂ata Okud偶awy w Polsce, jakiej nie do艣wiadczy艂 chyba nikt z polskich wsp贸艂czesnych poet贸w, wyda艅 tej poezji w Polsce by艂o w sumie niewiele, je偶eli nie liczy膰 r贸偶norodnych 艣piewnik贸w studenckich, takich jak gda艅ska "Bazuna", w kt贸rych prawie nigdy nie brakowa艂o piosenek Okud偶awy. Szczeg贸lnie interesuj膮ce jest to, 偶e prawie wszystkie oficjalne wydania poet贸w rosyjskich ukaza艂y si臋 w czasach socjalistycznych, chocia偶 贸wczesne w艂adze nie sprzyja艂y jako艣 szczeg贸lnie tym wydaniom. Mam na my艣li np.: dwuj臋zyczne, prawie sze艣膰setstronicowe wydanie Osipa Mandelsztama (1982, wydawnictwo literackie Krak贸w-Wroc艂aw); potem Gumilow, Achmatowa i zn贸w Mandelsztam w t艂umaczeniu Leopolda Lewina (Czytelnik, Warszawa 1986), a tak偶e Okud偶awa Wiersze i piosenki (Iskry, 1967), Poezje wybrane (Ludowa Sp贸艂dzielnia Wydawnicza, 1967) i dwie powie艣ci: Jeszcze po偶yjesz (PIW, 1962) i Nieszcz臋sny Awrosimow (Iskry 1967). Ze zrozumia艂ych wzgl臋d贸w autorzy tych wyda艅 byli bardzo ostro偶ni zar贸wno z doborem, jak i z komentarzem do tych wyda艅, w tym do ballad i wierszy B. Okud偶awy. Musieli tak czyni膰, 偶eby nie urazi膰 贸wczesnego "Big Brothera" i 偶eby te skromne ksi膮偶ki Bu艂ata Okud偶awy mog艂y si臋 w og贸le w Polsce ukaza膰. Oto przyk艂adowy 偶yciorys poety z wydania PWM w Krakowie w 1985 roku w redakcji Witolda D膮browskiego i Wiktora Woroszylskiego: "Bu艂at Okud偶awa, rosyjski poeta i pie艣niarz, urodzony 9 maja 1924 w Moskwie, jest synem Gruzina i Ormianki. Jego ojciec by艂 dzia艂aczem partyjnym wysokiego szczebla. Ale ojca straci艂 jako bardzo m艂ody ch艂opak, a z matk膮 by艂 przez wiele lat roz艂膮czony." (podkre艣lenie moje - H艁) "Straci艂 ojca" to bardzo delikatnie okre艣lenie jak na fakt, 偶e zosta艂 on w 1937 roku rozstrzelany jako "wr贸g narodu", a za s艂owami: "z matk膮 by艂 przez wiele lat roz艂膮czony" kryje si臋 akt sp臋dzenia przez pani膮 Aszchen prawie dwudziestu lat w obozach stalinowskich. Natomiast sam Okud偶awa otrzyma艂 na wiele lat tytu艂 - dla niekt贸rych szlachetny "cz艂onek rodziny zdrajcy ojczyzny" i pozostawa艂 nim przez wiele lat do 1956 r., nie maj膮c prawie 偶adnych praw publicznych. M艂odzie偶y nale偶y wyja艣ni膰, 偶e "zdrajc膮 ojczyzny" by艂 w贸wczas ka偶dy, czyj spos贸b my艣lenia w jakikolwiek spos贸b odbiega艂 od linii przyj臋tej przez komitet centralny KPZR, a praktycznie bior膮c, przez J贸zefa Stalina - "ojca narod贸w", Orwellowskiego "Wielkiego Brata". Rodzina "dzia艂acza partyjnego wysokiego szczebla" otrzyma艂a na pocz膮tku lat dwudziestych mieszkanie w zaszczytnym miejscu, w centrum Moskwy, na historycznym Arbacie. Wiele pi臋knych s艂贸w po艣wi臋ci艂 Bu艂at Okud偶awa temu miejscu z lat swojej m艂odo艣ci. Tam w艂a艣nie, na Arbacie mieszka艂 r贸wnie偶 ich oprawca - J贸zef Stalin. Po Arbacie ci膮gle maszerowali tam i z powrotem funkcjonariusze NKWD, kt贸rych Bu艂at nazywa艂 "deptacze". St膮d w艂a艣nie, jeszcze jako dziecko, zosta艂 wygnany w roku 1937, po aresztowaniu i rozstrzelaniu ojca i ju偶 nigdy tu nie wr贸ci艂. Nie mia艂 prawa wr贸ci膰 do Moskwy pomimo tego, 偶e jako siedemnastoletni ochotnik zg艂osi艂 si臋 do wojska w 1942 roku, 偶eby broni膰 ojczyzny. Zosta艂 wcielony, przeszed艂 d艂ug膮 drog臋 frontu, by艂 ci臋偶ko ranny. Wspomnienia o tych wydarzeniach przedstawi艂 w powie艣ci "Jeszcze po偶yjesz". Okud偶awa wyruszy艂 na front, jak wielu jego koleg贸w szkolnych agitowanych przez dzia艂aczy partyjnych, pozostaj膮cych oczywi艣cie w Moskwie i na ty艂ach. Ksi膮偶ka ta zosta艂a wydana wiele lat p贸藕niej, po 艣mierci Stalina, i oczywi艣cie zgromiona przez krytyk贸w rosyjskich, dla kt贸rych ci膮gle ka偶dy bohater powie艣ci o wojnie ojczy藕nianej m贸g艂 by膰 tylko herosem gotowym natychmiast odda膰 偶ycie za Ojczyzn臋, gdy rozka偶e partia i jej w贸dz. Po wojnie, bez przeszk贸d Okud偶awa m贸g艂 pojecha膰 tylko do Gruzji, gdzie uko艅czy艂 na uniwersytecie w Tbilisi filologi臋 rosyjsk膮, po czym m贸g艂 zbli偶y膰 si臋 do Moskwy na odleg艂o艣膰 nie mniejsz膮 ni偶 100 km, pracuj膮c jako nauczyciel j臋zyka rosyjskiego w wiejskiej szkole ko艂o Ka艂ugi, miasta znanego z pobytu i pracy innego znanego nam nauczyciela - matematyki - Konstantego Cio艂kowskiego. Jeszcze w 1997 roku w艂adze "ob艂asti" Ka艂u偶skiej, obraduj膮ce w przeddzie艅 艣mierci poety, 11 czerwca, odrzuci艂y propozycj臋 mi艂o艣nik贸w jego poezji o nadanie mu honorowego obywatelstwa tego wojew贸dztwa. Otrzyma艂 je inny poeta, autor pie艣ni o Leninie. Inn膮 jest oczywi艣cie spraw膮, 偶e Okud偶awa odm贸wi艂 przyj臋cia orderu nawet samemu Gorbaczowowi, t艂umacz膮c, 偶e: "ordery do poet贸w nie pasuj膮". Okud偶awa jest u nas znany jeszcze dotychczas tylko na tyle, na ile wtedy mogli, lub chcieli cenzorzy pozwoli膰, albo na ile pozwalali sobie wtedy polscy t艂umacze, poddani presji autocenzury. Nie ulega jednak w膮tpliwo艣ci, 偶e to g艂贸wnie dzi臋ki t艂umaczom, takim jak Witold D膮browski, Wiktor Woroszylski, Agnieszka Osiecka, J贸zef Waczk贸w, Andrzej Mandalian, Ziemowit Fedecki, Jerzy Litwiniuk, Andrzej Drawicz, Anatol Stern, Ignacy Szenfeld, Tadeusz Lubelski, Leopold Lewin, Seweryn Pollak i in. Okud偶awa sta艂 si臋 w Polsce "swoim" cz艂owiekiem, co on sam bardzo dobrze czu艂 i rozumia艂. Lubi艂 bywa膰 w Polsce i - wiem to z jego ust - t臋skni艂 za Polsk膮, za tymi, kt贸rzy go tu szczerze kochali i podziwiali. Mia艂em zaszczyt i szcz臋艣cie bywa膰 w domu Bu艂ata Sza艂wowicza na Biezbo偶nom Pierieu艂kie, co zawdzi臋czam przede wszystkim temu, 偶e by艂em z Polski, z Gda艅ska. Przywozi艂em mu wie艣ci, czasopisma, ksi膮偶ki, organizowa艂em spotkania z polskimi studentami, z kt贸rych jedno zosta艂o utrwalone na czarno-bia艂ej ta艣mie pierwszego polskiego magnetowidu MTV-10, a nast臋pnie przeniesione na wsp贸艂czesny VHS. Dla tych student贸w i moich koleg贸w s膮 to, jak s膮dz臋, wspomnienia na ca艂e 偶ycie. Pytania na tych spotkaniach by艂y proste: co to jest "piosenka autorska", czy mo偶e "piosenk臋 autorsk膮" wykonywa膰 osoba trzecia, czym si臋 r贸偶ni koncert "piosenki autorskiej" od koncertu estradowego itp. Bu艂at Sza艂wowicz odpowiedzia艂 nam dowcipem:- Przychodzi Icek do domu i m贸wi do 偶ony: wiesz, Salci, wszyscy m贸wi膮: Karuzo! Karuzo!... S艂ysza艂em ja tego Karuzo i powiem Ci, 偶e - to nic szczeg贸lnego!- A co, Icek - m贸wi 偶ona - ty na koncercie by艂e艣?- Nie - Icek na to - przecie偶 Karuzo ju偶 dawno nie Aaa, s艂ucha艂e艣 p艂yty?- Nie - m贸wi Icek - Mosze mi zanuci艂. Atmosfera spotkania z m艂odzie偶膮 polsk膮 by艂a bardzo mi艂a i spontaniczna. Polsce i Polakom po艣wi臋ci艂 wiele ciep艂ych s艂贸w, piosenek i wierszy. Chc臋 wspomnie膰 tu jeden szczeg贸lny, w kt贸rym - jeszcze wtedy gdy o Katyniu, ani u nas, ani tym bardziej u nich, nie wolno by艂o wspomina膰 - potrafi艂 genialnie przemyci膰 my艣li, kt贸rych otwarcie by艂o wolno wyrazi膰. Wiersz "Przeja偶d偶ka doro偶k膮 przez wieczorn膮 Warszaw臋" bardzo 艂adnie przet艂umaczy艂 Witold D膮browski. Kilka s艂贸w o rosyjskiej piosence autorskiej, o innych rosyjskich bardach Mi艂o艣ci Rosjan do poezji w og贸le, a do poezji 艣piewanej w szczeg贸lno艣ci, Polak chyba nie do ko艅ca potrafi zrozumie膰, z powodu wydawa艂oby si臋 podobnych, lecz w rzeczywisto艣ci absolutnie r贸偶nych reali贸w socjalistycznych. W ca艂ym Zwi膮zku Radzieckim istnia艂y na p贸艂 legalne "Kluby piosenki amatorskiej" ("na p贸艂" dlatego, 偶e w艂adze mia艂y tam swoje wtyczki, kt贸re informowa艂y i dostarcza艂y do odpowiednich s艂u偶b dowody, tzw. "kompromaty", czyli "materia艂 kompromituj膮cy"). Ten gatunek literacki wyrwa艂 si臋 spod radzieckiej cenzury, gdy偶 nie musia艂 by膰 drukowany, nazywano go "tw贸rczo艣ci膮 magnetofonow膮". Co roku by艂 organizowany na wolnym powietrzu "Festiwal piosenki amatorskiej". By艂em na jednym z takich festiwali. Zje偶d偶ali si臋 na艅 "amatorzy" z ca艂ego Zwi膮zku Radzieckiego - z Litwy i z Kamczatki, z Murma艅ska i z Kazachstanu. By utrudni膰 dost臋p "niepowo艂anym" osobom, karty uczestnictwa rozdawane by艂y tylko w ww. klubach, a o miejscu tego festiwalu wiedzia艂y tylko nieliczne osoby z grona tych klub贸w, tzw. "przewodnicy". Festiwale odbywa艂y si臋 na stromym brzegu rzeki Wo艂gi, stanowi膮cym naturalny amfiteatr. G艂贸wn膮 scen臋 stanowi艂a du偶a zakotwiczona na wodzie gitara. Drobniejsze spotkania odbywa艂y si臋 przez trzy dni i dwie noce nieprzerwanie przy ogniskach wzd艂u偶 kilku kilometr贸w biegu rzeki. Ilo艣膰 ludzi obecnych na takim festiwalu trudno sobie Polakom wyobrazi膰, a ja mog臋 powiedzie膰 tylko, 偶e w przybli偶eniu by艂o tam 40-70 tysi臋cy ludzi z plecakami, namiotami i gitarami, i oczywi艣cie, z baga偶em w艂asnych piosenek. Je偶eli kto艣 chce to zobaczy膰, niech pyta, w Moskwie lub Petersburgu, o film video pt. "Bardy" (chyba, 偶e traficie Pa艅stwo w odpowiednie miejsce do Gda艅ska). Najwybitniejszymi przedstawicielami tego gatunku literackiego byli znani w Polsce Bu艂at Okud偶awa i aktor teatru na Tagance, W艂odzimierz Wysocki. W艂a艣nie oni najbardziej byli te偶 najbardziej znani i cenieni w Polsce, i to niezale偶nie od powszechnej wtedy niech臋ci Polak贸w do obowi膮zkowego j臋zyka rosyjskiego. Jak powiedzia艂 Daniel Olbrychski na wspania艂ych "Wspominkach" o W艂odzimierzu Wysockim emitowanych w I programie TVP, to w艂a艣nie "na piosenkach Okud偶awy i Wysockiego Polacy mojego pokolenia uczyli si臋 j臋zyka rosyjskiego...". Uwa偶am, 偶e nie tylko pokolenie pana Daniela. Jestem wyk艂adowc膮 j臋zyka rosyjskiego ju偶 od 35 lat i zawsze zaczynam nauczanie od piosenek Okud偶awy, a nast臋pnie Wysockiego i Baczurina. W ten spos贸b zdobywam na samym wst臋pie sympati臋 student贸w do j臋zyka rosyjskiego na ca艂y czas nauki. W lipcu 1980 roku zmar艂 W艂odzimierz Wysocki, a sierpniu w Gda艅sku powsta艂a "Solidarno艣膰". Odwiedzi艂em wkr贸tce po tym Bu艂ata Sza艂wowicza, a on nagra艂 dla mnie piosenk臋 o W艂odzimierzu Wysockim w pierwszym jej wariancie, a na wst臋pie powiedzia艂 kilka s艂贸w zwracaj膮c si臋 do Polak贸w, kt贸re przekaza艂em w贸wczas panu Andrzejowi Drawiczowi, a on zdo艂a艂 je wraz z piosenk膮 umie艣ci膰 jako艣 na antenie Polskiego Radia. Poprzez to radio, kt贸rego w贸wczas uwa偶nie s艂uchano w Moskwie, s艂owa Bu艂ata dotar艂y do jego przyjaci贸艂 w Moskwie i poprzez nich wr贸ci艂y do niego. Innymi, powszechnie znanymi w Rosji bardami, ma艂o lub w og贸le nieznanymi w Polsce s膮 (lub byli): * re偶yser teatralny, dramaturg, poeta i pisarz Aleksander Galicz, wyrzucony z kraju Rad, w roku 1974, autor jedynego szerzej znanego w Polsce poematu "Kadesz", o Januszu Korczaku. Poemat ten by艂 napisany i wykonany (zapisany na ta艣m臋 magnetyczn膮) w roku 1970. W scenie transportu 偶ydowskich dzieci z Warszawskiego getta do obozu w Treblince, one 艣piewaj膮: "My wr贸cimy, wr贸cimy, wr贸cimy do Warszawy, je艣li nie cia艂em to duchem, to popio艂em... wr贸cimy do Warszawy" Aleksander Galicz zwraca si臋 symbolicznie do J. Korczaka z roku 1970. "Nie! Niech pan nie wraca do tej Warszawy, gdzie wyg艂aszaj膮 swoje k艂amliwe mowy drobni, n臋dzni, bezduszni ludzie" (艂ac. homunculus) w j臋zyku rosyjskim u偶ywane w przeno艣ni. Tym okre艣leniem Galicz nawi膮zuje do nazwiska Gomu艂ki. * Julij Kim - dramaturg, felietonista, poeta i wykonawca * Jewgienij Baczurin - artysta malarz, poeta, wykonawca * Aleksander Mirsajan - organizator i kierownik teatru piosenki, poeta i wykonawca * kobiety, po rosyjsku zwane pi臋knie "poetessy" i wykonawczynie: Ariadna Jakuszewa, Weronika Dolina, Nowie艂艂a Matwiejewa i wiele innych. W tomie I z serii "Bardy" wydanym w 1991 r. w Moskwie, przedstawionych jest stu wybranych moskiewskich bard贸w. Tylko moskiewskich! Ilu ich jeszcze by艂o wtedy, ilu jest jeszcze i jacy oni s膮 - trudno powiedzie膰. O "piosence autorskiej" jako gatunku literackim i o "bardach", jako tzw. pokoleniu "szestidiesiatnikow", czyli okresu odwil偶y (lat 60.), w kt贸rym zacz臋li tworzy膰, albo raczej kt贸ry sami stworzyli, Bu艂at Okud偶awa powiedzia艂 (w roku 1990), 偶e ten okres si臋 ju偶 sko艅czy艂, lub ko艅czy si臋 wraz z nimi, a zaczyna si臋 okres estrady poetyckiej Rozenbauma, Makarewicza i innych. Rzeczywi艣cie innych, nie pasuj膮cych ju偶 do Okud偶awy, Wysockiego, Galicza, Julija Kima i nawet do Baczurina. Najlepszym okre艣leniem dla utwor贸w poet贸w-bard贸w tego okresu by艂oby polskie okre艣lenie "piosenka zaanga偶owana". Na taki w艂a艣nie festiwal "Og贸lnopolski Przegl膮d Piosenki Autorskiej" w studenckim klubie "Hybrydy" byli zaproszeni w roku 1989 by膰 mo偶e ju偶 ostatni z "bard贸w" (Weronika Dolina, Jewgienij Baczurin) i inni "zaanga偶owani", ale ju偶 bardziej estradowi: Aleksiej Iwaszczenko, Gieorgij Wasiljew, Wadim Jegorow. Organizowa艂em (wsp贸lnie z P. Orkiszem) ich pobyt w Polsce. Podczas ich p贸藕niejszych wyst臋p贸w w Gda艅sku, po koncercie w starym "呕aku", byli艣my wszyscy przyj臋ci przez 贸wczesnego przewodnicz膮cego NSZZ "Solidarno艣膰", Lecha Wa艂臋s臋, z jego w贸wczas przyjaci贸艂mi Adamem Michnikiem, Aleksandrem Hallem i in. Radzieccy (wtedy jeszcze) bardowie zrobili dla niego na ulicy Polanki niewielki koncert. Po wyj艣ciu z tego spotkania, czeka艂a wtedy na nas "suka", do kt贸rej zostali艣my zaproszeni, wylegitymowani i uprzejmie wypuszczeni. Ka偶dy z nas wynosi艂 ze sob膮 historyczne zdj臋cie z Lechem Wa艂臋s膮, podobne do s艂ynnej p贸藕niej serii zdj臋膰 kandydat贸w do pierwszego polskiego niezale偶nego parlamentu (robione moim "Polaroidem"), a nasi radzieccy go艣cie m贸wili p贸藕niej, 偶e najbardziej bali si臋 wtedy o te zdj臋cia i gotowi byli sp臋dzi膰 w polskim wi臋zieniu jaki艣 czas, ni偶 odda膰 te zdj臋cia, tym bardziej, 偶e - jak wiadomo - ju偶 wkr贸tce Lech Wa艂臋sa zosta艂 prezydentem RP. Co pozosta艂o po Okud偶awie? Ostatnie moje spotkanie z Bu艂atem Sza艂wowiczem, wraz z profesjonaln膮 ekip膮 TVP1, odby艂o si臋 na daczy w Pieriedie艂kinie (obecnie muzeum Bu艂ata Okud偶awy) z okazji wydarze艅 moskiewskiego puczu w sierpniu 1993 roku. Materia艂 nagrywany by艂 dla programu Barbary Jakubiec pt. "Cena zwyci臋stwa". Program ten w dw贸ch seriach by艂 emitowany w TVP1 na pocz膮tku wrze艣nia?93. Sam Bu艂at by艂 wtedy zagubiony, niepewny, nie wiedzia艂 co w艂a艣ciwie ma powiedzie膰 i jak ustosunkowa膰 si臋 do tego, delikatnie m贸wi膮c, chaosu. Jego przyjaciel, re偶yser i aktor W艂adimir Motyl, powiedzia艂 o jego ostatnich latach: Przygniata艂y go niemo偶no艣膰 przezwyci臋偶enia niewolniczego ducha w Rosjanach, panosz膮ca si臋 ciemnota i nostalgia t艂umu po czerwonym prawie pa艅szczy藕nianym. Bu艂at Okud偶awa umar艂 w Pary偶u w czerwcu 1997 r. z przezi臋bienia i ... smutku. My, nasze pokolenie, kt贸re mia艂o mo偶liwo艣膰 czyta膰, s艂ucha膰 i nawet widzie膰 Bu艂ata Okud偶aw臋, jeste艣my przekonani, 偶e zosta艂o po nim bardzo du偶o. Zosta艂y przede wszystkim wiersze i piosenki w autorskim wykonaniu oraz w wykonaniu innych jego wielbicieli. Dodam, 偶e Okud偶awa z du偶ym sentymentem, uznaniem i wdzi臋czno艣ci膮 m贸wi艂 o polskiej (jeszcze winylowej) p艂ycie, nagranej przed laty i - niestety - nie odtworzonej w nowej, cyfrowej technice. Pomys艂 Paw艂a Orkisza, autora i wykonawcy w艂asnej poezji, wspania艂ego t艂umacza i wykonawcy poezji W艂odzimierza Wysockiego, wydania p艂yty z piosenkami Okud偶awy przypomni nam o tych dziwnych czasach w kt贸rych, gdy co艣 by艂o im zabronione, czynili艣my to niejako na przek贸r. Czy teraz, gdy wszystko sta艂o si臋 mo偶liwe, b臋dzie podobne zainteresowanie? B臋dzie to niezwyk艂ym egzaminem dla wsp贸艂czesnych czas贸w, w kt贸rych kr贸luje ju偶 zupe艂nie inna muzyka i inna poezja, a po szerszej znajomo艣ci rosyjskiej tw贸rczo艣ci literackiej, w tym i piosenki autorskiej, pozosta艂y ju偶 tylko wspomnienia i sentyment. Mo偶e w艂a艣nie w tym tkwi jednak ziarenko nadziei? Je艣li chodzi o mnie, b臋d臋 bardzo zachwycony wydaniem tego CD. Ale czy b臋dzie wielu takich "dziwak贸w"? My, w naszym pokoleniu tych偶e lat sze艣膰dziesi膮tych 偶yli艣my w prze艣wiadczeniu, 偶e "dop贸ki ziemia kr臋ci si臋..." dop贸ty, niezale偶nie od wszystkiego, b臋dzie tli艂 si臋 i 艣wieci艂 w duszach romantyzm, i ca艂y zachwyt 艣wiata nie b臋dzie mierzony walut膮 wymienn膮, 偶e rozw贸j homo sapiens nie mo偶e si臋 odbywa膰 bez homo romanticus i homo egzalticus. Trwamy nadal w prze艣wiadczeniu, razem z Bu艂atem Okud偶aw膮, 偶e tylko dla tych warto艣ci nie istniej膮 granice ... O t艂umaczeniach Okud偶awy na j臋zyk polski O t艂umaczach w og贸le przys艂owie w艂oskie m贸wi: "traduttore - tradittore" - t艂umacz jest zdrajc膮. Szczeg贸lnie poezja, kt贸ra pos艂uguje si臋 wieloznaczno艣ci膮 wyrazu, jest trudna do prze艂o偶enia nawet na j臋zyk pokrewny, nie m贸wi膮c ju偶 o specyfikach kulturowych, odgadni臋cie kt贸rych bywa czasami niemo偶liwe dla os贸b z innego kraju. Oto niewinna, zdawa艂oby si臋, piosenka o Wa艅ce Morozowie, kt贸ry chodzi艂 do cyrku na Starym placu i tam zakocha艂 si臋 w cyrk贸wce, nabra艂aby zupe艂nie innego sensu, gdyby t艂umacz wiedzia艂 o tym, 偶e na znanym wszystkim moskwiczanom i wielu Rosjanom "Starym placu" w centrum Moskwy - nigdy nie by艂o cyrku. By艂 natomiast inny "cyrk" (w艂a艣nie w cudzys艂owie) czyli Dom Partii (komunistycznej oczywi艣cie). W艂a艣nie to partia by艂a t膮, w kt贸rej tak zakocha艂 si臋 symboliczny Wa艅ka - prosty ch艂op, kt贸rego obietnicami i nawo艂ywaniem sw膮 "bia艂膮 d艂oni膮" tak urzek艂a. Jaki偶 Wania nie uwierzy艂by w tak膮 艣wietlan膮 przysz艂o艣膰, jaki偶 ch艂op nie poszed艂by za t膮, kt贸ra tak wiele obieca艂a. Nie przypuszcza艂 oczywi艣cie 偶aden "Wania", 偶e chodzi po linie, jak i sama "cyrk贸wka". Dodajmy jeszcze, 偶e piosenka jest w du偶ym stopniu autobiograficzna. Czy Okud偶awa nale偶a艂 do partii ze wzgl臋du na sentyment do swojej mamy (kt贸ra pozostawa艂a w niej do ko艅ca swojego 偶ycia, nawet wiele lat po wyj艣ciu z 艂agr贸w stalinowskich, w kt贸rych sp臋dzi艂a, jak pisali艣my, 17 lat)? Czy te偶 z innych pobudek Okud偶awa by艂 r贸wnie d艂ugo cz艂onkiem i wielbicielem tej "cyrk贸wki"? A mo偶e te偶 jest w tej piosence troch臋 autoironii? Rosyjskie przys艂owie m贸wi: "Biedny musi kombinowa膰." W ukrywaniu prawdziwej tre艣ci w przeno艣niach - i w innych formach poetyckich i niepoetyckich - Okud偶awa musia艂 by膰 mistrzem, 偶eby przemyci膰 to, co chcia艂 powiedzie膰. Na przyk艂ad "Piosenka o ameryka艅skim 偶o艂nierzu" jest oczywi艣cie o rosyjskim 偶o艂nierzu, i to w czasie wydarze艅 w czeskiej Pradze. A reszta mnie na szcz臋艣cie nie obchodzi:ojczyzna ka偶e - o c贸偶 jeszcze chodzi?To ona ca艂y gips na siebie 艂atwo by膰 偶o艂nierzem, 偶o艂nierzem...( t艂um. Witold D膮browski) Piosenk臋, kt贸ra w t艂umaczeniu polskim mog艂a nazywa膰 si臋 po prostu "Modlitwa", dla rosyjskiego wydawcy Okud偶awa nazwa艂 imieniem 艣redniowiecznego poety francuskiego Francois Villion, kt贸ry mia艂 si臋 o co modli膰 do Boga ze wzgl臋du na swoje awanturnicze 偶ycie. S艂ynna "sztandarowa" piosenka wszystkich klubowicz贸w "piosenki autorskiej" w Rosji nazywa艂a si臋 "Staro偶ytna pie艣艅 studencka", w kt贸rej przecie偶 ta pos臋pna posta膰 - "szalony su艂tan", kt贸ry tak zajadle straszy "ostrogiem" (wi臋zieniem, 艂agrem), jest dla Rosjan absolutnie przejrzyst膮, ale polscy t艂umacze chyba si臋 go przestraszyli nazywaj膮c "byle kiepem, byle drabem", a chodzi o dyktatora. Trudno jest przet艂umaczy膰 s艂ynn膮 piosenk臋: Balonik. "Szarik" to dos艂ownie "kulka", dla Rosjanina skojarzenie "niebieska kulka" jest do艣膰 艂atw膮 do odczytania metafor膮 (poniewa偶 cz臋sto u偶ywan膮), oznaczaj膮c膮 kul臋 ziemsk膮. Balonik - to te偶 jest po rosyjsku "szarik", kt贸ry uciek艂 dziewczynce i kiedy polecia艂, i leci, leci w czasie... W tym jest symbol jego up艂ywania, przemijania: dziewczynka, staje si臋 dziewczyn膮, kobiet膮, staruch膮... a "szarik" wr贸ci艂 - ko艂o naszego 偶ycia si臋 zamkn臋艂o. A kobiety p艂acz膮, p艂acz膮 w Rosji... - nie jest to piosenka weso艂a; w Rosji zawsze brakowa艂o m臋偶czyzn, gin膮cych na nieustannych wojnach, gin膮cych od alkoholizmu itd. O innej trudno艣ci mo偶na m贸wi膰 w przypadku "Piosenki o piechocie". T艂umacz Witold D膮browski wiedzia艂 oczywi艣cie, 偶e Okud偶awa by艂 na wojnie, 偶e ci臋偶ko j膮 prze偶y艂 i du偶o o niej pisa艂. Lecz je艣li dobrze si臋 przyjrze膰 tej piosence, to stwierdz膮 Pa艅stwo, z ca艂膮 pewno艣ci膮, 偶e nie jest ona piosenk膮 wojskow膮, ani w og贸le piosenk膮 o wojnie, je艣li oczywi艣cie nie uznamy 偶ycia ludzkiego za nieustann膮 wojn臋, lecz wtedy "piechota" b臋dzie mia艂a ju偶 inne znaczenie. Oznacza膰 b臋dzie tych, kt贸rzy wykonuj膮 najtrudniejsz膮 prac臋, bez nadziei na s艂uszne wynagrodzenie i medale. I to w艂a艣nie dlatego s膮 uznawani za "nierozs膮dnych" - "wybaczcie im to" m贸wi autor; odchodz膮 zawsze, gdy co艣 nowego si臋 otwiera, lub co艣 nowego sami otwieraj膮, gdy budzi si臋 wiosna (w sensie dos艂ownym i przeno艣nym). Nie ma ratunku dla drogi pokr臋tnej, niepewnej, chwiejnej - tylko to, co zdoby艂e艣 swoj膮 wiedz膮, prac膮, odwag膮, jest widoczne na Twojej drodze 偶yciowej, podobnie jak bia艂e wierzby "wyznaczaj膮 Tw贸j szlak". "Nie wierzcie pogodzie, gdy deszcze trzydniowe zaci膮gnie w艣r贸d drzew" - to: nie b膮d藕cie pesymistyczni! Nie ma tu pie艣ni bojowej, odwagi i gniewu. Jest tylko tyle: nie wierzcie tej piechocie, je艣li 艣piewa radosne pie艣ni, bo nie oznacza to, 偶e jest im tak dobrze. Nie wierzcie je艣li Wam powiedz膮, 偶e jest wszystko wspaniale! 呕ycie ze 艣mierci膮; z艂o i dobro - ci膮gle toczy膰 b臋d膮 sw膮 walk臋. Dalej Okud偶awa: 偶yj, b膮d藕 ci膮gle w ruchu, nie zamykaj si臋, miej drzwi otwarte... i nie ma tu nic ze s艂贸w pana Witolda "Uczy艂a艣, ojczyzno, 偶e 偶y膰 trzeba umie膰 i s艂ysze膰 tw贸j g艂os" - tych g贸rnolotnych hase艂 patriotycznych Okud偶awa bardzo nie lubi艂, gdy偶 by艂y one zawsze nieszczere, wypowiadane przez dekownik贸w, kt贸rzy t臋 ojczyzn臋 i swoich rodak贸w gn臋bili. Wysoko oceniam poziom t艂umacze艅 i wykonawstwa Paw艂a Orkisza w przypadku pie艣ni Bu艂ata Okud偶awy. Uwa偶am go zreszt膮 za wytrawnego t艂umacza, kt贸ry sprawdzi艂 si臋 ju偶 na r贸wnie trudnych wierszach z ukrytym podtekstem, charakterystycznych dla poezji rosyjskiej lat sze艣膰dziesi膮tych, na poezji W艂odzimierza Wysockiego, kt贸rego by艂 znakomitym wykonawc膮. Ale je艣li chodzi o jego 艣piewanie mam jedno zastrze偶enie, zwi膮zane zreszt膮 z tradycyjnym w Polsce sposobem wykonania piosenki "Trzy mi艂o艣ci". Utw贸r ten sk艂ada si臋 z trzech temat贸w, ka偶dy z kt贸rych przedstawiony jest w trzech obrazach o narastaj膮cym stopniu dramatyzmu, apogeum kt贸rego jest zawsze obraz trzeci. Trzecia mi艂o艣膰, w tym pi臋knym wierszu-piosence, jest ju偶 prawie zaprzeczeniem oczekiwanego szcz臋艣cia. Nast臋puje to w wieku dojrza艂ym, kiedy zostawia si臋 za drzwiami lata 偶ycia, wspomnienia pi臋knej pierwszej czy drugiej mi艂o艣ci i odchodzi si臋 w nieznane. Jest utrat膮 wszystkiego, co by艂o pi臋kne - dramat! W nast臋pnych obrazach dramat narasta, przeradza si臋 w tragedi臋 i kl臋sk臋! Trzecie k艂amstwo jest r贸wnie偶 utrat膮 wszelkiej wiary w cz艂owieka - tragedia. Czy wyobra偶acie sobie? Nikomu ju偶 nie mo偶na wierzy膰! Potem trzecia wojna! Nawet tym, kt贸rzy nie prze偶yli 偶adnej wojny, nie trzeba t艂umaczy膰 czym by艂aby trzecia wojna: utrat膮 wszelkiej nadziei mimo tego, 偶e nadzieja umiera ostatnia, jak si臋 m贸wi. To ju偶 jest kl臋ska! Przypomnijcie sobie teraz Pa艅stwo spos贸b, w jaki wykonuje si臋 t臋 piosenk臋 w Polsce: ka偶dy trzeci, najmocniejszy akt dramatu odbywa si臋 na tle coraz bardziej weso艂ego motywu rosyjskiego "kozaczka", jak m贸wi膮 Rosjanie, lub "kazaczioka" jak m贸wi膮 Polacy. Jak weso艂o, szczeg贸lnie weso艂o... kiedy b臋dzie trzecia wojna? Z powa偶aniem -dr hab. Henryk 艁atyszewrusycysta, profesor Akademii Pedagogicznej w S艂upskuPS. D艂ugo my艣la艂em nad tym zarzutem prof. 艁atyszewa i postanowi艂em jednak nie zmienia膰 swojej interpretacji "Trzech mi艂o艣ci". Ja j膮 艣piewam dla Polak贸w, po polsku. A dla nas rytm szybszy, dynamiczniejszy (nawet kazaczioka) nie wyklucza wi臋kszego dramatyzmu. Dla nas, Polak贸w, kazacziok nie jest wy艂膮cznie weso艂y. Jest bardziej tragiczny!PO

bu艂at okud偶awa modlitwa tekst polski